INSTALACJE

Koromysło

Performans zrealizowany we wrześniu 2016 we współpracy z Galerią Sztuki Współczesnej i Muzeum Wsi Opolskiej w ramach projektu „Miejska legenda DEkonstrukcja”

Koromysło jest trochę jak waga – chwilę zajęło mi opanowanie ruchomego ciężaru. Na szali
w wiadrze niesie się wodę, a przecież można było podjechać traktorem z wielkim baniakiem
i na chwilę wtłoczyć w fontannę wodę pod większym ciśnieniem.

Fontanna na placu Kazimierza w Opolu była częścią szerszego „kompleksu zabawowego”
młodych Bitków. Nazywaliśmy to miejsce „dropiskiem” (nie wiem dlaczego).
W gorące czerwcowe przedpołudnie po mszy odświętnie ubrana z dziadkiem Jasiem i resztą
rodzeństwa poszłam na spacer – to była wigilia świętego Jana, pierwszy dzień, kiedy już
można kąpać się w rzece. W kanale Ulgi kąpali się ludzie, ja też bardzo chciałam zamoczyć
nogi. Mój dziadek to wymarzony dziadek – na wszystko mi pozwalał, więc zgodził się i na
to, żebym brodziła w wodzie. Kiedyś w okolicach mostu kolejowego była taka „rzeczka”.
To właśnie tam moje nóżki poślizgnęły się na omszałym brzegu… Pamiętam wyraźnie ten
widok pod wodą – nieostra zieloność – nie do końca wiedziałam, co się dzieje. Dobrze, że
złapałam się jakiejś trzciny i udało mi się wydobyć głowę. Za chwilę z wody wyciągnęły mnie
ręce dziadka Jasia.

Jeszcze przez kilka dni czułam się jakbym nie dotykała nogami ziemi.

Dokumentacja w formie instalacji – ekspozycja w Galerii Sztuki Współczesnej w Opolu w ramach wystawy Miejska legenda DEkonstrukcja

01
05
04
zdjęcia GSW Opole i Maria Bitka