INNE

zimny ogień

zimny ogień

Praca Zimny Ogień przygotowana została na wystawę zbiorową Zimowy Las Sztuki w teatrze EkoStudio w Opolu 2011

Maria Bitka jako Mario Pitollino
Ilona Ludwika Barszcz jako Samhvalli Uśkavieshy

Elementy składowe pracy:
drewno, światło, dym i folie
autorki jako “obsługa techniczna stosu”
3 teksty “krytyczne”


PŁONĄCY ZIMNYM OGNIEM STOS
Pracę duetu Mario Pitollino i Samhvally’ego Uśkavcieshy „Zimny Ogień” można zdefiniować jako przykład estetycznego brutalizmu – połączenie wysublimowanej formy z prostym przekazem treściowym co sytuuje dzieło w szerokim dyskursie antysztuki. Temat Zimny Ogień został potraktowany dosłownie, nie trzeba ukrywać tu jakiś dodatkowych sensów, gdyż są one immanentnie związane ze sprzeczną w sobie ideązimnego ognia – to dychotomiczne zderzenie; wahanie skrajnych temperatur dwóch różnych materii. Szlachetne i surowe drewno artyści zderzyli z materią lichą i ulotną jaką jest aluminiowa folia imitująca blask ognia. Blask i efemeryczność ognia, który płonie i nie spala drewna, to wspaniałe piękno imitacji, która czasami zdaje się przesłaniać oryginał. W ponowoczesnej płynnej rzeczywistości miejsce oryginału już dawno zajęły podróbki, symulakry i kopie kopiowane w nieskończoność dające jednak szeroki margines interpretacji, sprawiające, że dzieło to staje się tekstem, który można odczytywać wciąż na nowo. Zimny ogień to dzieło na wskroś współczesne odważne i bezkompromisowe.


GOREJĄCY ZIMNYM OGNIEM STOS MOCY
W 1974 r. tybetański mnich Samhvally Uśkavcieshy odbył pielgrzymkę ze swojego klasztoru przez Istambuł na najwyższy szczyt Przedgórza Sudeckiego – Ślężę zwaną też Śląskim Olimpem. Na jej szczycie znajduje się jedyna na świecie furtka energetyczna, w obrębie której energia Yin i Yang idealnie harmonizuje się i wprowadza pielgrzyma w stan uniesienia porównywalny do nirvany. Tam właśnie Smhvalli odnalazł zaginiony w V w. przed Chrystusem Ósmy Czakram Mocy – Silesius, odpowiedzialny za tamtejsze zjawiska paranormalne. Do 1998 r. znakomity i uznany w środowisku syndolog Mario Pitollino przeprowadził liczne badania nad czakramem Silesius, w 98,6 % potwierdził jego autentyczność i  właściwości uzdrawiające. Od 2000 r. duet Uśkavcieshy i Pitollino – tybetański duchowny i europejski naukowiec podróżują po świecie z Czakramem Mocy umieszczonym w wiecznie gorejącym zimnym ogniem stosie i pomagają tysiącom osób w naturalny sposób odzyskać  wewnętrzną równowagę i osiągnąć prawdziwe szczęście, tym samym rozpoczynając nową Nową Erę – PostAge. Stos Mocy uwalnia energię dającą wewnętrzną moc, w błyskawicznym tempie pozwala przejść na wyższy poziom świadomości (jest to porównywalne z pięcioletnim praktykowaniem codziennej medytacji i jogi tantrycznej). Już podczas 3-minutowego seansu spalania w jego wnętrzu kompleksowo zostaje wyregulowany przepływ energii pomiędzy czakrami, a ajurwedyjskie panća mahabhutas – pięć żywiołów – odzyskuje właściwe miejsce w organizmie, co zapewnia długotrwałe zdrowie. Dobroczynne działanie stosu wzmacnia Obrzęd Zimnego Ognia prasłowiański wywodzący się z Tybetu rytuał związany z wejściem Saturna w znak wodnika, dnia 28 lutego fale energii kosmicznej synchronizują się z energią czakramu zapewnia to PPP – pomyślność, płodność, prestiż wszystkim osobom, które z zamkniętymi oczami okrążą stos 3 razy po czym poddadzą się rytualnemu symbolicznemu spaleniu na Stosie Mocy.


WIECZNIE GOREJĄCY
PRZECZYSTYM OGNIEM STOS
Włoski historyk Mario Pitollino i Samhvalli Uśkavcieshy – indyjski badacz zjawisk paranormalnych, podjęli próbę rekonstrukcji wczesnochrześcijańskiej tradycji tzw. Próby Ognia na wiecznie gorejącym stosie, mającym swe początki w starotestamentowym Gorejącym Krzewie, który płonie a nie spala się. Obrzęd oczyszczenia Świętym Ogniem był sprawowany przez osoby o czystym sercu i jasnym umyśle, które odbyły 40-dniowy post w osamotnieniu – tam w gorliwej modlitwie odnajdywały mistykę, która wyrasta z metafizyki ascetycznego bytu a jednocześnie dualizmu fizycznego ciała i niematerialnej duszy. Dobrowolne i świadome poddanie się próbie Przeczystego Ognia prowadzi do unicestwienia (annihilatio) własnego ja z jednej strony, a z drugiej strony do samo- i wszechrzeczywistości, tego co transcendentne. Ofiara całopalna z własnego ciała symboliczne stawanie się prochem i popiołem fizycznego bytu, jednocześnie trwanie w pełnej ufności i wierze w zupełne odrodzenie ciała i umysłu. Nie są znane przypadki osoby, która dobrowolnie wchodząc na stos doznała jakichkolwiek obrażeń przez poparzenie Czystym i Sprawiedliwym Ogniem. Natomiast pewnym jest spłonięcie osób, które świętokradczo bez postu i modlitwy przystępują do próby Sprawiedliwego Ognia. Mediewistyczny chrześcijański patriarchat nadał Oczyszczającemu Stosowi patologiczną formę – płonęły na nim osoby pod przymusem wystawiane na świętą próbę – przez niewiarę i grzeszny stan ducha pochłaniały je płomienie.