PERFORMANS

Co się stało z dziurą ozonową?

No właśnie co się z nią stało… ostatniej zimy podczas podróży do Rumunii przypomniało mi się dzieciństwo i wakacje w latach 90 i „wiadomości”. Jak tylko zaczynało się lato złowieszcza dziura ozonowa atakowała promieniowaniem UV i powodowała raka. Pomagały jej oczywiście zamrażarki, freony i areozole… a co dzieje się z nią teraz? Przemyślenia na ten temat stały się dla mnie punktem wyjścia i inspiracją.

fot. Agnieszka Żerdecka agencja artystyczna Ż.ART

Przed wejściem do sali odczytany został list do publiczności.
Oto jego treść:

List do publiczności.

Dzień dobry,

za chwilę wezmą państwo udział w performansie,
proszę się nie bać nic wam nie grozi.

Pozwolę sobie na początek prewencyjnie odpowiedzieć na niektóre potencjalne pytania

Co jeśli będę się nudzić?
Działania performerów bywają czasem monotonne i medytacyjne, i wydają się nudne, tak po prostu jest. Proszę sobie wyobrazić, że obserwują państwo malarza w trakcie malowania, lub tkacza który ten sam ruch powtarza w nieskończoność, są państwo świadkami procesu. Jeśli jednak ktoś będzie się nudzić proszę wyjść i nie czuć się zobowiązanym zostać do końca.

Czy mogę ingerować w działanie performerki?
To pytanie jest dosyć trudne, bo czasem ingerencja jest pożądana a czasem nie, akurat w moich działaniach chęć interakcji jest wyrażana dosyć jasno, więc możliwe, że poproszę kogoś z państwa o pomoc.

Czy mam wyłączyć telefon?
Tak chyba, że ktoś czeka na bardzo ważną wiadomość.

Czy można robić zdjęcia?
Jeśli jest to dla kogoś nie zbędne do przeżywania rzeczywistości i nie będzie to ingerować w działanie to tak, ale proszę nie wrzucać ich później w wirtualną przestrzeń.

A jeśli nie zrozumiem o co chodzi?
Brak zrozumienia nie jest złym stanem, czasem chodzi o przeżycie, odczucie, wrażenie, zrozumienie przychodzi z czasem… a czasem nie przychodzi wcale.

Performans to nie monodram ani etiuda teatralna, którą się ćwiczy aż do uzyskania pożądanego efektu, to działanie jednorazowe i unikatowe. Widzowie są w tym działaniu bardzo ważni bez nich

podziękowania specjalne dla:
Jowity, Agnieszki, Stiwa, Romana i Filipa